Jaskinia Bielska, czyli podróż do wnętrza ziemi

Wracając ze Szczyrbskiego Jeziora trafiłem na Jaskinię Bielską, która została odkryta w 1881 roku. Sama jaskinia jest bardzo duża. Korytarze rozpościerają się na długości 3641 m w poziomie i 160 m w pionie. W środku jest zimno a czasem pojawia się lód. Wchodzimy?

Do zwiedzania w samej jaskini do dyspozycji jest około 1135 m korytarzy o przewyższeniu 125 m. Pierwotne wejście do jaskini znajduje się na wysokości 972 m n.p.m. Jest to długi komin, którym Juliusz Husz i Johann Britz z synem dostali się do niej po raz pierwszy. Wcześniej przed nimi nikt nie miał odwagi zejść na dół.

Obecne wejście znajduje się na wysokości 890 m n.p.m. Zbudowany został sztuczny przekop do samej jaskini. Dodano również sztuczne oświetlenie, poręcze, betonową posadzkę oraz ponad 800 stopni do pokonania. Wycieczka z przewodnikiem słowackim trwa ponad godzinę.

W środku puszczana jest polska narracja dzięki czemu można bez problemu zrozumieć o czym opowiada przewodnik. Jednym z ciekawszych miejsc w jaskini jest sala koncertowa. Jest to ogromna pieczara z jeziorkiem. Odbywają się w niej czasem prawdziwe koncerty.

W środku znajdziemy również sporo małych jeziorek. Żyją w nich sporo małych skorupiaków - głębinówka ślepa (Bathynella natans). W jaskini żyje również sporo nietoperzy. Niestety nie udało mi się ich spotkać.

Temperatura powietrza w jaskini waha się od -2°C do 6°C. Wybierając się do środka warto zabrać ze sobą ciepłe ubranie.

Jaskinia charakteryzuje się bardzo pięknymi naciekami w różnych odcieniach, ogromnymi stalaktytami i stalagmitami. Spotkamy tam również sporo jeziorek i kominów. Jaskinia Bielska to naprawdę piękne miejsce w środku ziemi.

Zobacz podobne artykuły

Metro w Londynie
Viaxe

Lądyn! Jest Lądek, Lądek Zdrój, tak...

Pewnego razu, siedząc spokojnie przed komputerem poznałem Kaję. Dziwny zbieg wydarzeń sprawił, że postanowiłem Ją odwiedzić w Sewilli w Hiszpanii. Podróż swoją zaplanowałem tak, żeby zwiedzić Londyn. Miasto, które stało się rajem bogactwa dla Polaków.

Stary rynek w Łodzi
Viaxe

Stary rynek w Łodzi

Jak to na koniec roku, trzeba troszkę ponarzekać. O tym, że Łódź jest innym miastem niż wszystkie pozostałe, chyba nie muszę nikomu już udowadniać. Siedząc przed komputerem zdałem sobie sprawę z kolejnego faktu inności tego miejsca. Nam brakuje Starego Rynku!

Mgliste wędrówki po Łodzi
Viaxe

Mgliste wędrówki po Łodzi

Jakiś czas temu urządziłem sobie nocne wędrówki po Łodzi. Miasto wtedy wydawało mi się puste, smutne i ponure. W pewien mglisty wieczór chciałem wybrać się ponownie i uchwycić to piękno, które Łódź gdzieś w sobie skrywa.