Namiot bezcieniowy - zrób to sam!

Namiot bezcieniowy - zrób to sam!

Przyszedł taki dzień, w którym pilnie potrzebowałem namiotu bezcieniowego. Szybkie poszukiwania na Allegro dały mi do zrozumienia, że lepiej wykonać samemu taki przedmiot niż czekać aż Ci go dostarczą.

Szybkie zakupy w Castoramie pozwoliły mi na zebranie potrzebnych części. A było ich kilka i wyszło dużo taniej niż zakup gotowego namiotu. No i jaka frajda z montażu!

Potrzebne przedmioty:

  • Rurka 1/2 PVC 3m - 2szt * 3,48 = 6,96 zł
  • Agrowłóknina 1,6x5m - 8,99 zł
  • Trójnik 1/2 PVC - 8szt * 1,36 = 10,88 zł
  • Kolanko 90 1/2 PVC - 8szt * 1,26 = 10,08 zł
  • Oprawka halogenowa + żarnik 300W - 2 szt *14,99 = 29,98 zł
  • Wtyczka 2 szt + kable 3m = 12,99 zł

Razem: 79,88 zł.

Na początku zabieramy się za pocięcie rurek do odpowiednich wymiarów. Mój namiot będzie miał formę sześcianu. Rurki przyciąłem na długość 60 cm zwykłą piłką do metalu. Końcówki zostały spiłowane, aby pozbyć się wiórów i odpadów po cięciu.

Tniemy rurkę do odpowiedniego wymiaru, a końcówkę po cięciu dobrze oczyszczamy.

Z braku odpowiedniego trójnikokolanka, musiałem zbudować własne. Do trójnika za pomocą kawałka rurki doczepiamy kolanko. Możemy je skleić, aby konstrukcja była bardziej trwała.

Zestaw części do zbudowania narożnika

Przyszedł czas na składanie! Jedna z fajniejszych czynności. Cała konstrukcja po złożeniu jest dość spora dlatego postanowiłem jej nie sklejać, aby można było ją szybko złożyć i schować w pokoju.

Kolejnym etapem jest zszycie agrowłókniny dla namiotu. To było najtrudniejsze zadanie. Z pomocą taty i maszyny uszycia udało się zrobić pokrowiec na całą konstrukcję. Udało się za pierwszym razem szyć. Pasuje dobrze i łatwo się go naciąga.

Do oświetlenia namiotu wykorzystałem dwie lampy halogenowe o mocy 300W. Zamierzam zwiększyć moc żarników do 500W. Bardzo mocno się grzeją, więc nie należy ich zbliżać za bardzo do namiotu. Minimum 1 metr odległość. Z racji ciasnego pokoju, co jakiś czas je wyłączam aby przestygły.

Kilka śrubek, troszkę kabla i mamy oświetlenie do namiotu.

Całość po złożeniu zajmuje dosyć sporo miejsca, ale za to mam dużą przestrzeń do robienia zdjęć. A o to właśnie mi chodziło. Zamierzam głównie fotografować płyty główne i inne większe urządzenia. Na szczęście cały namiot jest składany.

Gotowa konstrukcja zajmuje spory kawałek pokoju.

Po złożeniu zajmuje on bardzo mało miejsca. Wszystko mieści się w starym pokrowcu od statywu. Pokrowiec trzymam w osobnej torebce.

Wszystko pakujemy do pokrowca. Gdyby jeszcze można było tam schować lampy.

Przez weekend postaram się zrobić kilka zdjęć testowych i umieścić je w kolejnym wpisie. Tymczasem idę cieszyć się nową własnoręcznie zbudowaną zabawką.

Newsletter

Dołącz do dyskusji

Skontaktuj się ze mną

Chcesz ze mną porozmawiać?

Zostaw numer telefonu, oddzwonię:

Napisz do mnie

Mój adres email:

[email protected]