W Zelowie wszystko się zaczęło

W Zelowie wszystko się zaczęło

Gdzieś w XIII wieku pojawiły się pierwsze wzmianki o wsi Szelyów, przemianowanej potem na Zeliów. O Zelowie dowiedziałem się tak naprawdę dość niedawno, ale od razu okolice tego miasteczka stały się dla mnie dość ciekawe i ważne. Dziś, udało mi się wybrać w okolice Zelowa.

Zelów

Podobno w okolicy Faustynowa są jakieś bunkry i schrony zbudowane przez Armię "Łódź" - związek operacyjny Wojska Polskiego II RP w kampanii wrześniowej 1939. Droga wiodła przez małe wioski i miasteczka. Jednym z nich były Pszczółki.

Pszczółki

W miejscowości tej sporo było opuszczonych domów. Część z nich była naprawdę zniszczona. Stały już tylko gruzy. Do jednego z nich dało się jednak wejść. Sporo rzeczy zostało po właścicielach. Ciekawe co zmusiło ich do opuszczenia domu?

Jadąc dalej w stronę Faustynowa, troszkę drogami a troszkę przez las, udało się zgubić. Przypadkiem trafiłem na stawy Święte Ługi. Bardzo przyjemne miejsce ma odpoczynek w trasie.

Święte Ługi

Sporo ptactwa latało nad stawami dodając uroku temu miejscu. Dojazd był bardzo trudny. Droga praktycznie przez cały czas była piaszczysta i miejscami prowadziłem rower przez piach.

W końcu po długiej podróży udało się trafić na bunkry, a raczej jeden schron na polu. Te, które chciałem zobaczyć, musiałem minąć gdzieś w lesie. Może następnym razem się uda. W okolicy jest naprawdę sporo ciekawych miejsc do jeżdżenia rowerem.

Faustynów - bunkier

Na koniec dnia, piękny zachód słońca był nagrodą za zgubienie się w lesie i trudne piaszczyste drogi. Do Zelowa wracało się już naprawdę przyjemnie.

Newsletter

Dołącz do dyskusji

Zobacz podobne wpisy

Skontaktuj się ze mną

Chcesz ze mną porozmawiać?

Zostaw numer telefonu, oddzwonię:

Napisz do mnie

Mój adres email:

[email protected]