Żeglowanie i pożary w Chorwacji

Żeglowanie i pożary w Chorwacji

Latające samoloty gaśnicze, ogromna chmura dymu nad morzem i popiół na pokładzie. Tak można podsumować pierwsze dni żeglugi w lipcu nad morzem adriatyckim. Najgorzej było w okolicach Splitu. Ogromny pożar zagrażał miastu a z Trogir, w którym cumowaliśmy było widać ogromną chmurę dymu. Nad ranem jacht pokryty był popiołem.

 

Razem godz.Żagle godz.Silnik godz.Postój godz.przebyto Mm
1681334121215

Dalsze pływanie odbyło się bez większych problemów. Udało nam się odwiedzić porty: Sukosan, Trogir, stanie na kotwicy na lagunie niedaleko Hvaru, Komizę oraz Rogoznicę (Marina Frapa).

Planując rejs w lipcu należy pamiętać o wyższych cenach za porty. Zdecydowanie jest też ciaśniej w samych portach czy nawet na kotwicowiskach.

Dołącz do dyskusji

Zobacz podobne wpisy

Ostatni rejs w Chorwacji w tym roku

Ostatni rejs w Chorwacji w tym roku

To już chyba ostatni rejs w tym roku. Czas zacząć szykować się na zimny grudniowy Bałtyk. Początek września rozpoczął się wielką burzą. Stanie w porcie i oglądanie błyskawic na morzu to naprawdę niesamowite przeżycie. Cumowanie w porcie przy bardzo silnym wietrze oraz kolejna burza na zakończenie sezonu. Tak można opisać wrześniowy rejs po Adriatyku.

Czytaj dalej
Stara puściła mnie na rejs do Chorwacji

Stara puściła mnie na rejs do Chorwacji

Rok temu pojechałem do Chorwacji na żagle. Był to mój drugi w życiu rejs morski. Pierwszy odbyłem na Bałtyku i już wiedziałem, że lubię żeglarstwo morskie. Po zdaniu patentu na jachtowego sternika morskiego, przyszedł czas na zorganizowanie własnego, pierwszego rejsu. Wybór padł na Chorwację. Adriatyk to dość prosty akwen a do tego jest tam ciepło.

Czytaj dalej

Skontaktuj się ze mną

Chcesz ze mną porozmawiać?

Zostaw numer telefonu, oddzwonię:

Napisz do mnie

Mój adres email:

[email protected]