20 000 godzin na scenie nauczyło mnie tych 10 rzeczy

Spędziłem ponad 20 000 godzin na scenie jako speaker, trener i nauczyciel. Od małych, dusznych salek po główne sceny na TEDx, Infoshare czy I love Marketing. Mam dla Was kilka protipów. Szczególnie jeśli dopiero zaczynacie występować albo przed wejściem na dużą scenę łapie Was ogromny stres.

Jak w ogóle zacząć? Najlepiej szybko i skutecznie.

Ale nie rzucaj się od razu na głęboką wodę. Swoją karierę najlepiej szlifować na kameralnych meetupach. Social Media Czwartki czy Crash Mondays. Sam tam zaczynałem w połączeniu z małymi spotkaniami dla ludzi z IT.

To są świetne i bezpieczne miejsca do testowania swoich sił. Tego typu eventy szukam na crossweb.pl, gdzie na moją prośbę Krzysiek dodał tak zwany moduł feedbacku - narzędzie dzięki, któremu otrzymujesz anonimowy feedback dotyczący Twojego wystąpienia. Świetne rozwiązanie bo wiesz co poprawić lub co “siadło” a co nie.

No dobrze. A co ze slajdami? Jakie ma być to moje wystąpienie? Daleko mi do Kamila Kozieła, ale wrzucę swoje spostrzeżenia.

  1. Pamiętaj! Tylko Ty wiesz, co miałeś powiedzieć. Wchodzisz na scenę, zapominasz wątku, oblewa Cię zimny pot? Spokojnie. Publiczność nie ma w głowie Twojego scenariusza. Jeśli pominiesz jedno zdanie, anegdotę czy slajd – nikt się nie zorientuje. No, chyba że sam zaczniesz przepraszać i panikować. Nie rób tego. Tak miało być i tyle.
  2. Pierwsze sekundy to Twoja przynęta. Zmanierowane: „Dzień dobry, nazywam się Kamil, zajmuję się cyberbezpieczeństwem i opowiem o zagrożeniach w sieci...” Uderz nagłówkiem: „W ciągu najbliższych 15 minut pokażę Wam, jak za pomocą 14,99 zł i darmowego bota z dark webu przejąłem kontrolę nad siecią firmy zatrudniającej 100 osób. I jak możecie sprawdzić, czy Wasz biznes nie jest następny.” Czujesz różnicę? Twórz nagłówki, które parzą. To dzisiaj kluczowa kompetencja speakera.
  3. To jak kończysz też jest ważne. To właśnie te ostatnie 30 sekund ludzie zapamiętają najbardziej, zacytują później na LinkedInie i powtórzą koledze przy poniedziałkowej kawie. Nigdy, ale to nigdy nie kończ wystąpienia slajdem „Dziękuję za uwagę” i rzuconym pod nosem: „No, to chyba tyle ode mnie, dzięki”. Miej przygotowane, zaplanowane i wyryte w pamięci ostatnie zdanie. Mocne, pojedyncze i najlepiej takie, które wraca do Twojego hooka z samego początku i ładnie go domyka. Dobrze zaprojektowana klamra robi całą robotę.
  4. Mów metaforami. Suche fakty nudzą. Jak wytłumaczyć laikowi szyfrowanie End-to-End (E2EE)? Nie mów o kluczach symetrycznych i kryptografii. Powiedz: „To tak, jakbyś zamknął list w pancernej kasetce, do której klucz ma tylko odbiorca. Ja, jako dostawca usługi, widzę tylko metalowe pudełko i nie mam pojęcia, co jest w środku.” Metafora to najbezpieczniejszy i najprostszy tłumacz skomplikowanego świata. Chyba, że gadasz do ludzi z IT - używaj wtedy tych wszystkch FTP, SMTP, E2EE, PGP, LPG i tak dalej ;) Jak jesteś ekspertem od czegoś przez 10 lat, to zapominasz, że dla większości ludzi rzeczy oczywiste dla ciebie są pierwszy raz na oczy. Planuj treść pod osobę najmniej zorientowaną w sali, nie pod siebie sprzed roku.
  5. Dopasuj tempo do czasu. Dostajesz 18 minut (klasyczny format TEDx)? Zrób show. Każda sekunda musi parzyć, a tempo musi być dynamiczne od początku do końca. Masz więcej czasu? Żongluj emocjami. Przejdź od strachu (np. przed utratą danych z konta) do ciekawości, a na koniec rozładuj napięcie żartem. Inaczej po prostu stracisz uwagę uczestników.
  6. Slajdy to tło, nie ściągawka. Najgorsze, co możesz zrobić, to kazać ludziom czytać ze slajdów. Slajd to nie książka. Ma być wizualnym punktem odniesienia, tłem dla Twoich słów. Jeśli wklejasz tam ścianę tekstu i odwracasz się plecami do widowni, żeby go przeczytać – nie odrobiłeś pracy domowej. Wrzuć zdjęcie. Jedno słowo.
  7. Szanuj organizatorów i dosyłaj materiały na czas. Nie ma nic gorszego niż prelegent, który przynosi prezentację pięć minut przed wejściem na scenę. Wyślij ją wcześniej, żeby technicy mogli ją bez stresu przeklikać i przetestować na sprzęcie. I pamiętaj o złotej zasadzie: im prostszy format, tym większa szansa, że wszystko zadziała. PDF-y przechodzą niemal zawsze. Jakieś autorskie czcionki, animacje i inne cuda na kiju w PowerPointach? Zazwyczaj wyłożą się w najmniej odpowiednim momencie.
  8. Unikaj pokazywania czegokolwiek na żywo. No po prostu tego nie rób. Jeśli coś ma pójść nie tak, to na scenie na pewno się spie*doli. Zawsze. Chcesz pokazać, jak działa dana aplikacja czy narzędzie AI? Nagraj wcześniej screencast (krótkie wideo), wrzuć go na slajd i na bieżąco opisuj publiczności, co dokładnie dzieje się na ekranie. Efekt ten sam i nie powiesz wtedy, że wczoraj działało.
  9. Nie przeciągaj. Szanuj czas innych – zarówno publiczności, jak i kolejnych prelegentów. Jeśli masz w ramówce 18 minut, to mów przez 18 minut. Każda minuta opóźnienia rozwala cały harmonogram eventu. Ale w drugą stronę też to działa – jeśli zakontraktowano Cię na 18 minut, a Ty skończysz po 10 i zejdziesz ze sceny, to też słabo - powiedzą, że może i fajny, ale szybko kończy ;)
  10. Zapomnij o podglądzie prezentera. Jeśli zakładasz, że na każdym evencie przed Twoimi nogami będzie leżał idealnie ustawiony monitor z Twoimi notatkami i podglądem następnego slajdu – możesz się bardzo mocno rozczarować. Naucz się tego, co masz powiedzieć. Musisz znać strukturę swojego wystąpienia tak dobrze, aby pociągnąć temat nawet wtedy, gdyby nagle zgasły wszystkie ekrany w promieniu pięciu kilometrów. Zadaj sobie pytanie: Czy umiesz dać to wystąpienie, jeśli zgaśnie cały sprzęt? Bez slajdów, bez mikrofonu, na stojąco przed 200 osobami w półmroku. Jeśli odpowiedź to "nie", to nie znasz jeszcze swojego materiału - znasz swoje slajdy. To są dwie różne rzeczy.

Przygotowanie dobrego wystąpienia jest jak wypuszczenie MVP produktu cyfrowego – wymaga dokładnej analizy grupy docelowej, określenia Waszej propozycji wartości (value propositions) i ciągłej optymalizacji na żywym organizmie. Zanim zaczniesz robić slajdy, odpowiedz sobie: jeśli za tydzień ktoś z publiczności spotka znajomego i ten zapyta "o czym była ta prelekcja?" - jakie jedno zdanie chcę usłyszeć?

Jeśli organizujesz wydarzenie firmowe lub branżowe - zaproś mnie. Zrobię wszystko, aby moje wystąpienie zapadło w pamięci każdej osobie z publiczności.

Zobacz podobne artykuły

Jacht na skale
MarTech

Awarie IT zdarzają się każdemu

Od paru godzin trwa awaria komunikatora internetowego Slack. Kilka tygodni temu nie można było korzystać z usług firmy Google, a jeszcze wcześniej spora część Internetu nie działała z powodu awarii usług Cloudflare. Czy to możliwe, że usługi w chmurze są niedostępne?

Macierz Eisenhovera
Biznes

Macierz Eisenhovera, czyli jak zapanować nad priorytetami?

Iść na przerwę a może odpisać na tego maila, czy odebrać telefon od przełożonego? W jakiej kolejności zająć się tymi zadaniami, aby nie utracić nad tym kontroli i nie popaść w bezsilność? Rozwiązaniem tych problemów może być Macierz Eisenhowera (nazywana także Matrycą lub Kwadratem Eisenhowera).